Miejsca, które ocaleją…
Dodano 21.02.2010
Na stronie internetowej związanej z ruchem skupionym wokół belgijskiego astrofizyka Patricka Geryla opublikowano listę miejsc, które prawdopodobnie najbardziej ucierpią podczas kataklizmów, jakie nastąpią około 21 grudnia 2012 roku. Najbardziej narażone będe rejony świata, które obitują w wulkany oraz elektrownie jądrowe, które wg przewidywań ulegną zniszczeniu. Także rejony nizinne ucierpią szczególnie mocno, ze względu na wysokie na 2000 m fale tsunami. Wedle tych kryteriów najbardziej niebezpieczne miejsca to Australia, Ameryka Północna, głównie Stany Zjednoczone i Kanada, które w dużej części znajdą się w obrębie nowego koła podbiegunowego, w drugiej kolejności Ameryka Południowa, Europa oraz południowe rejony Azja. Kontynentem, który według Geryla i jego zwolenników ucierpi najmniej jest Afryka. Jest to w gruncie rzeczy oczywiste, gdyż to tam rozpoczęła się ewolucja człowieka.Najbardziej stabilnym miejscem na tym kontynecie ma być południowe wybrzeże Afryki, ze względu na swoje położenie, ukształtowanie terenu i brak wulkanów oraz reaktorów jądrowych. Trudno jednak powiedzieć czy te przewidywania są słuszne, gdyż widać sporo niekonsekwencji w wywodach Geryla.
Pole magnetyczne słońca się zmienia
Dodano 15.02.2010
Jak wynika z badań dra Marka Lockwooda z Rutherford Appleton National Laboratories w Californi siła pola magnetycznego w ciągu ostatnich stu lat zwiększyła się o około 230%. Aktywność plam słonecznych, która zmienia się w jedenastoletnich cyklach, osiągnęła największe wartości w historii podczas ostatnich dwóch cykli.
Obecnie wchodzimy w 24 Cykl Słoneczny, który, co przyznają nawet wstrzemięźliwi zazwyczaj naukowcy NASA, może mieć szczególnie burzliwy przebieg. Jego będzie przypadał właśnie na rok 2012. Tego typu silne zmiany w aktywności słonecznej zdarzały się juz w przeszłości, powodując między innymi awarie sieci elektrycznych w Ameryce Północnej, jednak wiele wskazuje na to, że tym razem konsekwencje moga być dużo bardziej poważne. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj
NASA: w 2012 r. nie będzie końca świata
Dodano 17.11.2009
Na swojej stronie internetowej NASA odpowiedziała na liczne pytania dotyczące tego, co może wydarzyć się w 2012 r. Agencja dementuje powszechne głosy potwierdzające mozliwość wystąpienia kataklizmów, a w konsekwencji końca naszej planety. NASA odniosła się do najpopularniejszych teorii na ten temat, m. in. zderzenia z planetą Nibiru, końca kalendarza Majów i promieniowania słonecznego oraz przebiegunowania Ziemi, o których mówi proroctwo Oriona. Wypowiedź NASA wydaje się jednak zdawkowa i dość lekceważąca. Według organizacji teorie na temat końca świata w 2012 r. są nienaukowe i nierzetelne. Jednak pojawiły się także głosy, które zarzucają właśnie naukowcom z NASA niekompetencję i popadanie w sprzeczność. Podsumowując, dobrze że NASA odniosła się do problemu 2012 r., ale trudno nie mieć wrażenia, że jest to tylko uspokajanie nastrojów, a nie w pełni merytoryczna odpowiedź.
Zobacz także wideo opublikowane przez NASA
2012 już w kinach
Dodano 13.11.2009
Dwa dni temu pojawił się w kinach długo oczekiwany film 2012 w reżyserii Rolanda Emmericha. Twórca ten jest znany m. in. z takich produkcji jak Dzień Niepodległości czy Pojutrze, ma więc doświadczenie dziedzinie kina katastroficznego. Tym razem jednak reżyser mierzy się z tematem dużo bardziej aktualnym i kontrowersyjnym. Bardzo interesujące jest bowiem jak Hollywood przedstawi wizję końca świata, na trzy lata przed jego zapowiadanym nadejściem. Wiele przewidywań dotyczących tej daty zbiega się w tym filmie, jest to oczywiście m. in. kalendarz Majów, ale też przewidywania astronomów i geologów dotyczące promieniowania słonecznego, przegiegunowania ziemi i klęsk żywiołowych.
Zobacz trailer filmu
